wtorek, 10 stycznia 2012

Asia i Michał

Do Asi i Michała jechaliśmy  z pewnymi obawami bo nasz kontakt ograniczył się jedynie do kilku mail'i. Na miejscu, jednak atmosfera okazała się tak luźna i gościnna że na jakimś etapie wydawało się nam, że byliśmy tam jako goście nie fotografowie. Nie zapomnieliśmy jednak o zrobieniu kilku fotek...


Więcej po kliknięciu "Czytaj więcej..."